Jak ten czas potwornie pędzi!
Dopiero co przedstawiałam Wam moich kwietniowych ulubieńców a już nadszedł czas na opisanie produktów, z którymi polubiłam się w maju.
Tak jak i w zeszłym miesiącu nie jest ich za wiele. Jakoś ostatnio wpadłam w rutynę i albo wykańczam zaczęte kosmetyki, albo kupuję takie, o których już Wam wcześniej pisałam. Nic nowego, niesprawdzonego.
Szczególną uwagę poświęcałam w tym miesiącu włosom. O jakiegoś czasu zapuszczam je i przez to stały się słabe i matowe. Próbuję więc wielu odżywek i specyfików, które mogłyby je odżywić i wzmocnić. Z tego też powodu ulubieńcami maja są na pierwszym miejscu kosmetyki do pielęgnacji włosów.
1. OLEJEK KHADI STYMULUJĄCY POROST WŁOSÓW
Olejku tego używam już od lutego. Kupiłam go zachęcona pozytywnymi opiniami w internecie. Na aukcji Allegro zapłaciłam za niego ok 50 zł za 220ml. Cena wysoka, ale produkt jest wyjątkowo wydajny ( przy systematycznym stosowaniu ubyło go zaledwie 1/3 ). Ma typową dla olejków tłustą konsystencję i bardzo orientalny zapach. Wiele osób opisywało go jako ostry i drażniący. Mnie wogóle nie przeszkadza. Pachnie przyprawami, ciepłem i cudami, jakie ten olejek czyni na mojej głowie. Już po miesiącu stosowania moja fryzjerka pochwaliła przyrost "baby hair" na moim skalpie. Włosy zaczęły także szybciej rosnąć i są mocniejsze i bardziej puszyste. Olejek nakładam 2-3 razy w tygodniu po powrocie z pracy ( ok jednaj łyżki stołowej na całą głowę) i zmywam wieczorem. Używam w tym celu mojego codziennego szamponu, który radzi sobie z tym świetnie. Koncentruję się przede wszystkim na skórze głowy, bo to tam olejek ma głownie zadziałać. Widzę rezultaty, więc napewno nie zaprzestanę stosowania. Polecam z czystym sumieniem!
2. ODŻYWKA BALEA PROFESSIONAL OIL REPAIR
Kolejny " włosowy" ulubieniec. O odżywkach Balea do włosów blond pisałam jakiś czas temu osobnego posta klik. Bardzo je polubiła i dlatego chętnie wypróbowałam czegoś innego z tej firmy. Tym razem wybór padł na linię z olejkiem arganowym. Użyłam i.... zakochała się. Odżywka jak na swoją cenę ( ok 6 zł) jest świetna. Pachnie kokosowo (?). Jest niestety trochę zbyt rzadka i przez to mało wydajna. Bardzo dobrze jednak rozprowadza się na włosach nie obciążając ich. Od razu po użyciu włosy są miękkie, świecące i łatwo je rozczesać. Kończę już pierwszą tubkę i od razu sięgnę po kolejną :) produkt godzień tytułu "ulubieńca".
I na koniec coś "niewłosowego":
3. POMADKA OCHRONNA NIVEA ARBUZ
Cudo! Pięknie pachnie i smakuje arbuzem. Chroni i długotrwale nawilża usta. Kupiłam ją z ciekawości i z musu, bo akurat skończyła się moja pomadka głęboko nawilżająca ( również Nivea). Oprócz właściwości ochronnych, pomadka ma również właściwości upiększające usta. Nadaje im lekkiego połysku i blasku. Delikatnie barwi usta na różowo. Jest wspaniała. Napewno kupie ją jeszcze wiele, wiele razy.
4. KREM DO STÓP FOOT WORKS AVON
Krem zamówiony z myślą o Mężu klik i jego stopach. Jakoś tak wyszło, że stoi od początku na mojej szafce nocnej i pielęgnuje moje stópki :) Jest świetny. Doskonale nawilża i wygładza pięty. Zapobiega uczuciu suchości i ściągnięcia skóry stóp ( dzięki zawartości gliceryny i silikonu). Od kiedy go stosuję moje stopy są dłużej gładkie. Rzadziej muszę używać pumeksu do pozbycia się suchego, martwego naskórka. Dodatkowo wspaniale odświeża stopy. Pachnie miętą i limonką. Polecam!
Mam nadzieję, że choć niektóre z tych produktów są Wam znane i przez Was lubiane. Ja je ubóstwiam i napewno będę ubóstwiać w przyszłości :)
Pozdrawiam :)
P.S. Jutro wieczorem wyjeżdżam z moimi uczniami nad morze. Postaram się uwiecznić pobyt na zdjęciach i pokazać Wam później co ciekawego zobaczyliśmy. Trzymajcie kciuki za pogodę :)
Krem zamówiony z myślą o Mężu klik i jego stopach. Jakoś tak wyszło, że stoi od początku na mojej szafce nocnej i pielęgnuje moje stópki :) Jest świetny. Doskonale nawilża i wygładza pięty. Zapobiega uczuciu suchości i ściągnięcia skóry stóp ( dzięki zawartości gliceryny i silikonu). Od kiedy go stosuję moje stopy są dłużej gładkie. Rzadziej muszę używać pumeksu do pozbycia się suchego, martwego naskórka. Dodatkowo wspaniale odświeża stopy. Pachnie miętą i limonką. Polecam!
Mam nadzieję, że choć niektóre z tych produktów są Wam znane i przez Was lubiane. Ja je ubóstwiam i napewno będę ubóstwiać w przyszłości :)
Pozdrawiam :)
P.S. Jutro wieczorem wyjeżdżam z moimi uczniami nad morze. Postaram się uwiecznić pobyt na zdjęciach i pokazać Wam później co ciekawego zobaczyliśmy. Trzymajcie kciuki za pogodę :)







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz