Wiem, wiem, dawno tutaj nie zaglądałam. Ostatnio cały mój czas pochłania praca.
Jak wszystkim wiadomo ( LOL) miesiąc temu zaczął się rok szkolny. Dla nas nauczycieli wrzesień mógłby trwać 60 dni, a to i tak byłoby zbyt mało na uzupełnienie całej dokumentacji klasowej. Ja już, wreszcie i na szczęście, powoli wychodzę z "papierów" i zajmuję się innymi, bardziej przyjemnymi czynnościami. Na przykład: postami na blogu :)
Nie pisałam Wam jeszcze o tym, ale jestem wielką fanką wszelakich mazideł do ciała. Mogłabym je kupować tonami i ciągle mieć mało. W każdym kącie domu stoi jakiś kosmetyk pielęgnacyjny. którym się codziennie smaruję. Najważniejszy jest jednak zawsze ten, który stoi na szafce nocnej. Po ten produkt sięgam najczęściej. W ostatnim czasie moim "NUMMBER ONE" jest regenerująco- odżywcze masło do ciała firmy Avon. Zawiera ono masło kakaowe, które nie tylko pięknie pachnie, ale ma również cudowne właściwości nawilżające.
CENA I POJEMNOŚĆ:
Moje masło kupiłam na promocji, w którymś z poprzednich katalogów. Za 200 ml produktu zamkniętego w zgrabnym plastikowym słoiczku ( opakowaniu- zwał jak zwał) zapłaciłam niewiele, bo zaledwie 8,99zł. Cena zależy oczywiście od aktualnie panującej promocji. Nie jest to dużo zważywszy na wydajność i działanie produktu.
SKŁAD PRODUKTU:
Aqua, Cetearyl Alcohol, Glyceryl Stearate, Glycerin, Dimethicone, Petrolatum, Ethylhexyl Palmitate, Ethylhexyl Isononanoate, PEG-100 Stearate, Sucrose Cocoate, Parfum, Phenoxyethanol, Disodium EDTA, Methylparaben, Sodium Lauryl Sulfate, Theobroma Cacao Seed Butter, Caramel, Perilla Ocymoides Seed Oil, Vitis Vinifera Seed Oil, Tocopheryl Acetate, Avocado Oil, Coumarin, Hydroxyisohexyl 3-cyclohexene carboaldehyde, Limonene
( źródło: http://wizaz.pl/kosmetyki/produkt.php?produkt=64834)
DZIAŁANIE:
Jestem nim zachwycona. Masło doskonale nawilża i zmiękcza skórę. Jest bardzo przyjemne w użyciu: łatwo się rozprowadza ( pomimo gęstej i zbitej konsystencji) i szybko wchłania. Nie pozostawia tłustej warstwy, jedynie uczucie nawilżonej i gładkiej skóry. Jest ona po nim przyjemna w dotyku- taka "aksamitna". Nawet po całej nocy nie jest sucha ani ściągnięta. Przy dłuższym stosowaniu wystarczyło , w moim przypadku, smarowanie ciała raz dziennie, aby skóra pozostała w dobrej kondycji.
Produkt bardzo wydajny- dzięki swej bogatej konsystencji wystarczy niewielka ilość, aby zdziałał na naszej skórze cuda.
Dodatkowym plusem jest dla mnie zapach. Masło ma bardzo delikatny, czekoladowo-kakaowy zapach, który długo utrzymuje się na skórze ( jak również na ubraniu i pościeli, dzięki czemu otula nas nawet, gdy go nie stosujemy). Nie jest nachalny, ani drażniący. Badzo, bardzo, bardzo miły dla nosa i otoczenia :)
CZY KUPIĘ PONOWNIE?
Ależ oczywiście, Już zdążyłam zaopatrzyć się w nowe opakowanie, mimo że pierwsze jeszcze nie dokończone :) zawsze warto mieć zapas- szczególnie w obliczu zbliżającej się zimy i zmory przesuszonej ( jedyny minus ogrzewania centralnego w zimie) i szorstkiej skóry. Polecam :)
A jakie Wy polecacie masła lub balsamy do ciała? Które jeszcze mogłyby pomóc mojej skórze "przetrwać" zimę i ogrzewanie centralne?
Pozdrawiam :*




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz