środa, 7 maja 2014

ULUBIEŃCY KWIETNIA 2014

No i znowu spóźniłam się z ulubieńcami.... tym razem powodem tego jest długi weekend, który tak samo szybko jak się zaczął,tak szybko się też skończył. Teraz nic tylko czekać na kolejne wolne dni :)
Produktów, które polubiłam w kwietniu, nie jest dużo ( zaledwie trzy ). Ciągle jeszcze zachwycam się zeszłomiesięcznymi ulubieńcami :) mimo to jest kilka kosmetyków, które wywarły na mnie pozytywne wrażenie i które chcę Wam przedstawić:



Z kosmetyków kolorowych moje serce podbiła nowa paletka cieni ze Sleeka GARDEN OF EDEN. Jest piękna! Długo nosiłam się z planem jej kupna, aż w końcu musiałam ją zamówić. Nie żałuję kompletnie. Tak jak we wszystkich paletach Sleeka cienie zamknięte są w czarnym, solidnym opakowaniu z lusterkiem. Jedyny minus- opakowanie bardzo łatwo się brudzi. No ale przecież nie ono jest naszym bohaterem tylko znajdujące się w środku cienie. Są to pięknie, perłowe i matowe odcienie zieleni, brązu, fioletu. Wspaniałe. Cienie nie kruszą się, nie osypują przy nakładaniu i długo wytrzymują na powiece ( po uprzednim nałożeniu bazy pod cienie). Można nimi wyczarować zarówno makijaże dzienne, jak i wieczorowe.  Po raz kolejny przekonałam się, że kosmetyki Sleeka to kosmetyki bardzo dobrej jakości. Moimi faworytami są głównie cienie- mam w swojej kolekcji 5 paletek i już planuję kolejne. Cena: 37, 49 pln ( moją paletkę zakupiłam w drogerii internetowej cocolita. pl).





Kolejnym ulubieńcem, tym razem z zakresu pielęgnacji, jest mleczko do ciała BEBE YOUNG CARE.  Jest to niemiecki odpowiednik naszego Johnson&Johnson. Kupiłam go podczas wizyty w Niemczech w drogerii DM za ok 2 Euro ( 400 ml). Mleczko jest świetne. Nie za gęste, nie za rzadkie- takie w sam raz :) bardzo szybko się wchłania, nie pozostawia na skórze tłustej warstwy i niesamowicie pachnie. Uwielbiam je głównie za zapach- piękny, kwiatowy, delikatny. Zarówno zapach, jak i nawilżenie utrzymują się na skórze bardzo długo ( może nie jak obiecuje producent 24 godziny, ale mimo to skóra długo jest gładka i pachnąca). Mój faworyt pośród mleczek i balsamów do ciała.



Jednym z kwietniowych faworytów jest uwielbiany przez wielu płyn micelarny BEBEAUTY z Biedronki. Kupiłam go z ciekawości i bardzo polubiłam. Płyn jest bardzo wydajny. Dobrze zmywa makijaż ( ja stosuję go głównie do demakijażu oczu). Nie podrażnia, nie wywołuje szczypania. Bardzo dobrze odświeża. Dużym plusem jest dla mnie również to, że w odróżnieniu od wielu płynów do demakijażu które stosowałam nie pozostawia na powiekach tłustej warstwy. Strasznie tego nie lubię :( ale największym plusem jest jego cena- 4,99 za 200 ml. Mój kupiłam na promocji- za 400 ml zapłaciłam 7,99. Napewno zostanie ze mną na dłużej :)



To wszystkie kosmetyki, które polubiłam w kwietniu. Nie jest ich zbyt wiele, ale zawsze coś ;) 
Mam nadzieję, że i dla Was dzięki moim opiniom staną się ulubieńcami nie tylko miesiąca, ale może nawet roku :)
Pozdrawiam :*


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz